Napełnianie klimatyzacji samochodwej cz. VII
Omawiane już były praktycznie wszystkie etapy napełniania klimatyzacji. Począwszy od odciągnięcia czynnika z układu, kontroli szczelności, wymiany oleju a skończywszy na uzbrojeniu układu w kontrast lub inaczej barwnik UV. Dzisiaj w tej kolejnej części poradnika zajmiemy sie ostatnim elementem, i być może najwazniejszym z punktu widzenia użytkownika. Tym etapem jest wlanie czynnika do układu w ilości zalecanej przez producenta. W samochodach zamontowane są różne typy klimatyzacji, jedne są większe inne mniejsze. Ogólna tendencja narzucona przez koncerny samochodowe (bo to one właśnie projektują i budują każdy element samochodu), jest taka że im nowszy samochód tym mniej czynnika znajduje się w układzie. Jeszcze stare samochody takie jak np BMW z 95 roku wymagały 1500 gram czynnika. Samochody z okresu 2000 roku najczęściej potrzebują około 900 gram a te najnowsze które niedawno zeszły z linii produkcyjnych potrzebują do sprawnego działaniu już tylko około 600 gram. I co ciekawe mimo że czynnika jest znacznie mniej są równie efektywne jak te układy z większymi ilościami. Wadą jest między innymi to że tak naprawdę wymagają faktycznie częstszego serwisowania bo utrata około 200 gram bardzo silnie już wpływa na efektywność układu typu 600 gram. Te same 200 gram które utraci samochód z układem typu 1500 gram praktycznie będzie niezauważalne. No ale coś za coś. Wymagania ekologiczne widać silnie wpłynęły na taką tendencję. Bo jeśli można stworzyć układ równie sprawny wymagający wykorzystania znacznie mniejszych ilości surowców to z ekologicznego punktu widzenia należy tego dokonać.
